poniedziałek, 20 maja 2013

XIII.



-Czemu to zrobiłeś ? Czemu mnie pocałowałeś ?
-Byłem pod wpływem emocji. Ja nie myślałem Caroline.
-Twoja głupota pozbawiła mnie chłopaka.
Nie płakałam. Ja byłam wściekła. Straciłam tyle łez  w ciągu tygodnia. Ruszyłam do drzwi. Wyszłam i szłam w stronę przystanka. Wsiadłam do pojazdu jadącego prawie pod mój dom. Kiedy siedziałam już u siebie. Zadzwoniłam do moich przyjaciółek. W sprawie chłopaków mogłam się zwierzyć im John był mało pomocny. Opowiedziałam im wszystko. Ustaliłyśmy, że odczekam kilka dni i wtedy spróbuję się z nim skontaktować. Późnym wieczorem dziewczyny poszły a ja spakowałam się do szkoły. Musiałam tam w końcu iść ale nie chciałam tych wszystkich spojrzeń moich znajomych.
                                                                         ***
Rano ubrałam się szybko i wzięłam torbę. Mama odwiozła mnie i brata do szkoły. Tak jak myślałam wszyscy pożerali mnie wzrokiem. Niektórzy nawet pytali czemu ale co im miałam powiedzieć ? Mówiłam, że Niall wyjechał do rodziny. Lekcje minęły szybko. Po zajęciach pojechałam autobusem pod dom 1D. Chciałam się dowiedzieć czy moją jakieś informacje od mojego chłopaka.
-Cześć  ! –przywitałam się.
-Hej ! –krzyknęli zgodnie.
-Wiecie coś ?
Potrząsnęli głowami. Tak jak myślałam. Nic. Posiedziałam z nimi chwilę i ruszyłam do swojego domu. Miałam mnóstwo zaległości po mojej nieobecności.
                                                                                      ***
Dzisiaj wstałam wcześniej żeby móc w spokoju przygotować do kolejnego dnia katorgi. Kiedy zrobiłam już wszystko wzięłam telefon i bez namysłu napisałam do Niall’a:
„Niall czy to ma sens ? Czy my mamy sens ?”
Wyszłam z domu. Wlekłam się  powoli nigdzie mi się nie śpieszyło.     

Zajęcia znów minęły bardzo szybko. Po lekcjach poszłam do domu. Po drodze złapało mnie kilku dziennikarzy i paparazzi. Pytania jak zwykle te same a moja odpowiedź jak zwykle wymijająca.
Z punktu widzenia Niall’a
Leżałam w swoim pokoju w Mulingar. Mama była zadowolona, że jestem ale to co jej opowiedziałem zasmuciło ją. Miała nadzieję, że przyjadę do niej z Caroline. Mój spokój zakłóciło pukanie. Do pokoju wszedł Greg.
-Niall masz gościa.
-Dobra niech wejdzie.
Myślałem, że to któryś z kolegów. W sercu miałem nadzieję, że to Caroline. Ale to kogo zobaczyłem zgasiło we mnie iskierkę wiary, że to moja dziewczyna. To był on. Przyjechał do mnie Harry.
-Czego ty jeszcze chcesz ?! – zapytałem wstając i patrząc na niego z nienawiścią.
-Ja przyjechałem ci się wytłumaczyć.
-Z czego ? Myślisz, że to coś pomoże ?! Gówno prawda !
Podeszłem do niego niebezpiecznie blisko. Zamachnąłem się. Harry dostał ode mnie prosto w nos. Krew trysnęła. Byłem bardzo wystraszony. Chciałem tylko się wyładować.
-Słuchaj ja nie chciałem. – powiedziałem.
-Należało mi się Niall. Chciałem tylko powiedzieć, że Caroline strasznie cierpi.
-Wiem. Ale ja też cierpię wiesz co mi dzisiaj napisała ?! Ona chyba chce ze mną skończyć.
-Nie wiedziałem. Ale wiesz jak siedzisz tu w Irlandii to nic nie zdziałasz.
-No tak. Ale powiedz mi jedno. Dlaczego ją pocałowałeś ? – spytałem całkiem poważny.
-Nie mam pojęcia. Byłem w emocjach. Byłem szczęśliwy, że pogodziliście się. Wiesz może kiedyś coś do niej czułem ale nie zrobię ci tego ona jest twoja.
Zatkało mnie. Harry ją kochał. Co on musiał czuć ?
-Ale wiesz ja już muszę lecieć mam samolot. Następny dopiero o 21.
Pożegnałem się z nim. Greg po chwili przyszedł do mnie. Usiadł obok.
-Stary co ty mu zrobiłeś ? Jego nos wygląda jak … nawet nie wiem jak co !
-Ehh nerwy. Ej ale on tak nie wyjdzie !
-Spokojnie mama go zaatakowała.
Pogadaliśmy chwilę i wyszedł. Zostałem sam.
Z punktu widzenia Caroline
Leżałam w łóżku. Byłam już gotowa żeby usnąć. Wstałam zgasiłam lampkę i położyłam się z powrotem. Mama była z tatą na dole a mój brat spał. Usłyszałam szmer. Zignorowałam to i zamknęłam oczy. Słyszałam ciche kroki po schodach pewnie to była mama. Nie słyszałam już nic usnęłam. Nie minęło nawet kilka minut kiedy coś wyrwało mnie ze snu. Ktoś położył się obok mnie. Myślałam, że to mama. Ale te perfumy.
-Jak mogłaś pomyśleć, że już cię nie kocham ? Jesteś moją księżniczką. Nie pozbędziesz się mnie.
To był Niall.

_________________________________________________________________________________

CZYTASZ=KOMENTUJESZ !

5 komentarzy:

  1. rozdział super . lubie tego bloga czytać :)
    dobrze że Niall przyjechał do Caroline :) już myślałam że sie nie pogodzą :)
    czekam na następny :)
    pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Awww kurde jakie zakończenie *.* - @gitara17899

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakończenie *,* Boskie ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku ale słodko zakończyłaś rozdział *.* Mam nadzieję, że już wszystko będzie dobrze <3 ,,-Jak mogłaś pomyśleć, że już cię nie kocham ? Jesteś moją księżniczką. Nie pozbędziesz się mnie'' Awww xoxo @MochOsw http://truly-madly-deeply-in-love-with-1d.blogspot.com/2013/05/chapter-19.html

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne!!! i to zakończenie... cudowne!!!czekam na nastepny...:*****

    OdpowiedzUsuń