Minęły 2 tygodnie. Nie
wychodziłam z domu tylko leżałam. Odwiedzał mnie John, Perrie, Dan, El i
chłopaki. Moja mama wróciła i siedziała ze mną w domu. Paparazzi byli pod naszym
domem nie miałam jak wyjść. Ten dzień miał wyglądać jak każdy inny. Wstałam
wyjrzałam przez okno i zdziwiłam się. Nikogo tam nie było. Zeszłam na dół i
zjadłam śniadanie. Moją konsumpcję przerwało pukanie do drzwi. Po chwili przede
mną stanął Harry.
-Ubieraj
się zabieram cię gdzieś !
-Nie chce. Paparazzi będą mnie
pytać a to jest męczące. Skąd oni to wiedzą ? – zapytałam zdesperowana.
-Jak myślisz ? Sophy ta suka. Ale
teraz ubieraj się już. – pośpieszał mnie.
Weszłam na górę i założyłam coś
cieplejszego, ponieważ był już październik. Narzuciłam gruby sweter i ciepłe
buty. Zleciałam na dół. Harry zasłonił mi oczy.
-To ma być niespodzianka. Nie bój
się.
Jechaliśmy dość krótko. Harry
wysadził mnie i prowadził gdzieś.
Z punktu widzenia Niall’a
Czekałem przy drzwiach
zestresowany. Co ja jej powiem ? Moje rozmyślania przerwało pukanie. To oni.
Otworzyłem i ujrzałem Caroline z opaską na oczach i Harry’ego, który pokazywał
żebym był cicho.
-Możesz zdjąć opaskę- powiedział
chłopak.
Dziewczyna zerwała ją szybko z
uśmiechem na ustach. Jak zobaczyła mnie jej wyraz twarzy gwałtownie się
zmienił. Zaczęła się wycofywać. Harry zatrzymał ją i pchnął w moją stronę.
-Caroline posłuchaj…
-Wiesz jestem ciekawa co mi
powiesz ! – powiedziała.
-Poszedłem po drinki i stałem
przy barze ktoś przytulił mnie od tyłu myślałem, że to ty więc obróciłem się i
zobaczyłem Sophy zanim ją odepchnąłem zaczęła mnie całować. Siłowałem się z nią
i próbowałem ją oderwać od siebie. Udało mi się to ale ty zobaczyłaś nas jak
ona była jeszcze przy moich ustach. Uwierz mi ! Po co miałbym okłamywać swoją
księżniczkę ? – powiedziałem.
-Niall ja … ja wierzę ci.
Rzuciła się na mnie. Przytuliłem
ją mocno. Nie mogłem jej dotknąć przez ostatnie 2 tygodnie. Kiedy poczułem ją
przy sobie poczułem, że żyję. Trzymałem ją w swoich objęciach tak długo jak
mogłem.
-Mam coś dla Ciebie poczekaj
chwilę.
Pobiegłem na górę w poszukiwaniu
naszyjnika dla mojej ukochanej.
Z punktu widzenia Caroline
Stałam tam i czekałam na to co
przyniesie Niall. Harry złapał moją rękę i obrócił w swoją stronę.
-Udało się. Pogodziliście się. –
powiedział z uśmiechem.
-Wiem i dziękuję ci Harry.
Chłopak złapał kosmyk moich
włosów i założył je za ucho. Złapał mój policzek i cmoknął w usta.
-C..Co ty robisz ?! – zapytałam.
Z punktu widzenia Niall’a
Chwyciłem naszyjnik i ruszyłem ku
schodą. Kiedy stanąłem na pierwszym stopniu oniemiałem. Harry całował moją
dziewczynę moją księżniczkę. Wróciłem do pokoju. Złapałem walizkę i schowałem
kilka ubrań. Zbiegłem ze schodów i ruszyłem do drzwi.
-Gdzie ty idziesz ? – krzyczał
Harry i Caroline.
Wsiadłem do mojego rzadko
używanego samochodu i odjechałem. Miałem zamiar jechać na lotnisko. Mój
przyjaciel pocałował moją dziewczynę zaraz po tym jak się z nią pogodziłem. To
bolało. Mimo to, że jestem chłopakiem mam uczucia i jestem bardo wrażliwy. Moim
planem był wyjazd do Irlandii. Chciałem tam pojechać z Caroline ale jak widać
nie było nam to dane. Kiedy zaparkowałem wyjąłem swój telefon i wyłączyłem go.
Mam wszystkich gdzieś. Ruszyłem do kasy. Kupiłem bilet i usiadłem czekając na
swój samolot. Założyłem słuchawki i włączyłem moją ulubioną piosenkę Justina.
Z punktu widzenia Carolie
-Gdzie on pojechał ?! –
krzyczałam.
-Nie mam pojęcia wiem tyle co ty
! – mówił spanikowany Harry.
Wyjęłam telefon i próbował
dzwonić. Za 20 razem poddałam się.
-Harry on mnie nie kocha ! –
zaczęłam mówić.
__________________________________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ !
DOŚĆ KRÓTKI ALE TO DLATEGO, ŻE DUŻO SIĘ DZIEJE :)
Super <3 jak zawsze - @gitara17899
OdpowiedzUsuńAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA znowu komplikacje! :( Ale i tak słodziaśnie jak zawsze <3 @MochOsw
OdpowiedzUsuńJa chce następny rozdział ! ♥
OdpowiedzUsuńświetny rozdział :)
OdpowiedzUsuńszkoda że znowu stało się złego pomiędzy nimi ;c
czekam na następny :)
pozdrawiam xx <3
Boskie ! *.* ale troszkę smutne mam nadzieję że Harry to jej wytłumaczy ! Oj dzieje się . :)
OdpowiedzUsuń