Patrzyłam na nią jak debilka. Nie mogłam się odezwać. Co jej
miałam powiedzieć ? "Miło cię poznać suko, która chce zniszczyć nasze życie". No
raczej nie.
-Co ty tu robisz ?!- Syknęła Dan.
-Pracuję tu i przyszłam poznać nową dziewczynę naszego
Horanka. – powiedziała z kpiną.
-Jestem Caroline ! – wstałam i popatrzyłam jej w oczy z
nienawiścią.
-Och ! Widzę, że to prawda co słyszałam. Jest z tobą dla
litości ! – powiedziała śmiejąc się.
El złapała mnie za rękę i ruszyłyśmy ku wyjściu. Sophy
mówiła coś jeszcze ale nie słuchałam aż wyłapał kilka słów.
-Niall to chuj a ty jesteś suką tyle ci powiem. – krzyknęła.
Odwróciłam się i podeszłam powoli do niej. Stanęłam z nią
blisko siebie.
-A to za to wszystko co zrobiłaś ! – powiedziałam.
Wymierzyłam jej siarczysty cios w policzek. Mina jej
zrzedła.
-Hahah i myślisz, że to załatwi sprawę ? – powiedziała głosem
pełnym pogardy.
-Och przepraszam ! Zapomniałam.
Tym razem nie dostała w policzek. Mój cios skierowany był
prosto w nos. Tym razem ją zabolało czułam to. Kiedy popatrzyłam na nią krew
tryskała z jej nosa. Nie był złamany ale poważne poturbowany.
-Tak teraz to już wszystko. – powiedziałam odwracając się ku
dziewczyną.
Podczas drogi do studia chłopaków gadałyśmy o tym jak
wyglądała mina Sophy.
-To było cudowne ! – krzyknęła Perrie skacząc i przytulając
mnie.
El i Dan wybuchnęły śmiechem.
-Tak twój prawy sierpowy jest mocny. – powiedziała tancerka
demonstrując cios jaki zadałam Sophy.
-Ale lepiej jak Niall się nie dowie ! – powiedziałam poważnie.
– Bo wiecie raczej nie będzie chciał chodzić z dziewczyną która prawie złamała
nos jego byłej – buchnęłam głośnym śmiechem.
Kidy weszłyśmy chłopaki właśnie kończyli śpiewać Heart
Atack. Wysłuchałyśmy ich. Kiedy wyszli do nas, przytulili nas. Niall pocałował
mnie czule.
- I jak ? Co uważasz o dziewczynach ? – szepnął mi do ucha.
-Są cudowne. – powiedziałam i uśmiechnęłam się.
Harry zaczął nagle przytulać się do Paula. Udawał, że
płaczę.
-Widzicie ? Mam przez was załamanie nerwowe ! Paul będziesz
ze mną ? – powiedział klękając.
-Nie musze dać ci kosz Harry mam żonę. – powiedział ochroniarz
z udawanym smutkiem.
Chłopak spojrzał na Josh’a i Andy’ego.
-Nie stary my się tak nie bawimy ! – krzyknęli.
Harry obrócił się do nas i krzyknął:
-Chodźmy na tą imprezę bo muszę kogoś poznać !
-No to chodźmy !
Ruszyliśmy w kierunku tylnych drzwi. Staliśmy wszyscy przy
drzwiach gotowi na sprint do samochodu. Pędem znaleźliśmy się w aucie i
ruszyliśmy. Mnie odstawili do domu gdzie miałam się ubrać.
-Jestem ! – krzyknęłam.
Nikogo nie było. Odpowiedziała mi cisza. Weszłam do siebie i
zaczęłam przygotowania.
Z punktu widzenia Nialla
Weszliśmy do domu. Każdy wszedł do swojego pokoju a ja
zostałem w kuchni. Zacząłem jeść jakieś chrupki kukurydziane. Prawda była taka
zawsze zajadałem swoją złość, smutek… tak właściwie zajadałem każdą chwilę
swojego życia. Nie ważne czy była wesoła czy smutna. Gdy skończyłem całą paczkę
poszedłem ubrać coś na imprezę. Stwierdziłem, że zadzwonię do Caroline i
zapytam co zakłada żeby się do niej dopasować. Po kilku sygnałach odebrała.
-Hej kochanie co zakładasz ? – zapytałem.
-Jasno różowa sukienka i kremowe szpilki no i torebka jak
buty a ty ?
-Nie mam pojęcia może coś co będzie pasowało do ciebie co
uważasz ?
-Stawiam na czarne rurki i biała koszula będzie klasycznie i
z klasą.
-Zdaję się na ciebie ! Do zobaczenia później moja
księżniczko.
-Do zobaczenia !
Rozłączyłem się i zacząłem się ubierać. Kiedy byłem gotowy
Zayn wskoczył do mojego pokoju i powiedział, że już jedziemy. Przejrzałem się w
lustrze. Moje włosy były idealnie ułożone na nogach miałem trampki. Wyglądałem nieźle.
Mrugnąłem do siebie i ruszyłem do drzwi. Po kilkunastu minutach drogi byliśmy
już pod domem Caroline. Wszystkie dziewczyny były już w samochodzie. Moja
dziewczyna szybko wskoczyła do środka i usiadła obok mnie. Pod klubem było
mnóstwo ludzi ale Harry wykonał telefon do właściciela i wpuszczono nas tyłem.
Było ciemno i czułem zmieszane zapachy
ludzkich ciał. Zajęliśmy stolik.
-Pójdę po drinki ! – zaproponowałem.
Kiwnęli głowami więc ruszyłem ku barowi. Złożyłem zamówienie
i czekałem. Poczułem jak ktoś obejmuję mnie od tyłu. Byłem pewien, że to
Caroline. Kiedy obróciłem się zobaczyłem Sophy trzymająca róg mojej koszuli.
Z punktu widzenia Caroline
Nialla nie było dłuższą chwilę.
-Pójdę po niego. – powiedziałam innym.
Ruszyłam w stronę baru. Zobaczyła jakąś całującą się parę.
Dalej szukałam wzrokiem mojego chłopaka. Nagle wróciłam do nich wzrokiem. Mimo
ciemności poznałam te blond włosy. A tatuaż na kurku dziewczyny powiedział mi,
że to musi być Sophy. Do oczu napłynęły mi łzy. Niall zauważył mnie i oderwał
się od niej. Ja biegłam już w stronę wyjścia. Kiedy wybiegłam na ulicę puściłam
się przed siebie. Nie wiedziałam gdzie biegłam. Zatrzymałam się i zdjęłam buty.
Biegłam dalej słyszałam jakiś znajomy krzyk.
-Caroline ! Stój !
Nagle ktoś złapał mnie w talii. Próbowałam się wyrwać ale
skutek był taki, że oboje wylądowaliśmy na ziemi. On leżał nade mną. Kiedy
przyjrzałam się zobaczyłam znajome zielone oczy.
-Proszę nie płacz. – szeptał.
Leżeliśmy tak aż Harry usiadł obok zdjął kurtkę i dał mi ją.
Przekręcił się i usiadł opierając się o ścianę. Wstałam i usiadłam obok. Objął
mnie mocno silnymi dłońmi. Czułam jak niesamowicie pachnie. Nadal płakałam. Przycisnął
usta do mojego czoła.
-Błagam nie płacz. – mówił prawie błagalnie.
Podniosłam wzrok i spojrzałam w jego oczy. Nagle zbliżył
usta do moich i pocałował mnie. Nie był to czuły i namiętny pocałunek. Był on
przyjacielski. Nie wiem czy tak można nazwać pocałunek ale właśnie taki był.
_________________________________________________________________________________ UWAGA ! CZYTASZ = KOMENTUJESZ
I JAK SIĘ PODOBA ? ZAPRASZAM DO OBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA TO DUŻO ZNACZY ! ♥ MAM DO WAS PYTANIE ! CZY CHCECIE MOŻE JAKIEGOŚ NOWEGO BOHATERA ? ZE ŚRODOWISKA 1D OCZYWIŚCIE ! PISZCIE MI ODPOWIEDZI W KOMENTARZACH ♥
Pierwszaaa ii suuuper
OdpowiedzUsuńJejku, już nie mogę się doczekać co będzie dalej.! *,* Jebana Sophy -,-'
OdpowiedzUsuńJuppi nareszcie jej dowaliła!! Ale mam nadzieję, że wszystko się jakoś poukłada xo @MochOsw
OdpowiedzUsuń