czwartek, 2 maja 2013

VII.



Leżałam troszkę przerażona. Co on chciał mi powiedzieć ?
-Skoro mówimy sobie wszystko ja muszę opowiedzieć ci o pewnej dziewczynie.
-Niall nie musisz mi mówić o twoich byłych ja ci ufam. –powiedziałam całując jego policzek.
-Wiem ale muszę. Chce żebyś o tym wiedziała.-powiedział.
Opowiedział mi całą historię z Sophy. Nie powiem, że nie byłam zdziwiona. Zatkało mnie. Jak można być taką suką ?! Spojrzał na Niall’a, leżał nieruchomo i płakał. Moje serce było pełne współczucia.
-Niall- zaczęła- kochanie, jestem z tobą.
Przytulił mnie mocno. Słyszałam jak cicho szlochał. Zrobiło mi się strasznie przykro. W tym momencie do pokoju wszedł John. Niall odskoczył ode mnie wycierając łzy.
-Yhym ja przepraszam.- wydukał chłopak.
-Wiesz ja i tak muszę już iść – powiedział Niall całując mnie w usta – będę po Ciebie tak jak dzisiaj !
Chłopak wyszedł. John siadł obok mnie.
-I jak ? –zapytał.
-Wiesz chyba jestem z Niall’em Horanem – powiedziałam.
John uśmiechnął się i powiedział, że musi spadać. Zostałam sama. Byłam tak zmęczona dzisiejszym dniem, że usnęłam w momencie.
                     
                     ***
Szybko zerwałam się z łóżka. Spojrzałam na zegarek. Na szczęście nie zaspałam. Wyjrzałam przez okno.  Świeciło słońce i było bezchmurne niebo. Narzuciłam na siebie sukienkę i włożyłam trampki. Zbiegłam na dół do kuchni. Pachniało cudownie. Ku mojemu zdziwieniu przy kuchence nie stała moja mama tylko Niall. Buchnęłam śmiechem. Chłopak stał przy kuchence opasany fartuchem.
-Hahaha co ty tu robisz ? –zapytałam.
-Kiedy przyjechałem twoja mama wychodziła z domu i poprosiła mnie abym zrobił ci coś do jedzenia. – uśmiechnął się.
Odszedł od patelni i nałożył mi trochę na talerz.
-A ty nie jesz ?- spytałam zdziwiona.
-Jadłem już – odpowiedział jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie.
Szybko pochłonęłam śniadanie i ruszyłam ku drzwiom. Wsiadłam do samochodu o zobaczyłam jak Niall wsiada nadal przepasany fartuszkiem, na którym wyszyte było moje imię. Był różowy z falbanką.
-Niall czy to jakaś nowa moda ? – spojrzałam znacząco na niego.
- O cholera ! – szybko ściągnął z siebie i rzucił na tylne siedzenie.
Podjechaliśmy pod szkołę. Wtedy Niall przybliżył się do mnie i pocałował.
-Przyjadę po Ciebie i zabiorę cię gdzieś.
-Ok to cześć ! –rzuciłam wychodząc.
Tym razem Niall nie odprowadzał mnie po drzwi. Rozumiem go. Gdy weszłam do szkoły wszystkie oczy skierowane były na mnie. Nagle podeszła do mnie Marry. Szkolna gwiazda, bogata i lubiana. Mówi  się, że była już z każdym. Szczerze się nienawidziłyśmy. Dlaczego ?  Nie wiem.
- Cześć Jones ! – powiedziała z dziwnie miłym wyrazem twarzy.
-Co ty ode mnie chcesz ? – zapytałam.
-Wiesz nie będę się z tobą patyczkowała. Powiem wprost. Ty nie zasłużyłaś żeby być z Niall’em.
Zatkało mnie. Co na miała do mojego związku z gwiazdorem.
- A ty w czym jesteś lepsza ? – zapytałam.
W tym momencie to ja byłam górą. Nie odezwała się. Odwróciła się i poszła. Jeszcze spojrzała przez ramię i syknęła:
- Jeszcze tego pożałujesz Jones !
Nie przejęłam się jej pogróżkami. Co ona mi może zrobić ? Popsikać perfumami po oczach czy może spryskać mnie samoopalaczem. Ruszyłam w stronę klasy. Zatrzymałam się kilka razy przyjmując gratulacje. Po wszystkich lekcjach postanowiłam pójść coś zjeść na stołówkę. Johna już nie było. A Niall miał się zjawić lada chwila. Podeszłam do lady biorąc tacę z talerzem spaghetti. Zaczęłam iść do stolika kiedy to nagle wylądowałam na ziemi z głową w moim obiedzie. To była ta wredna suka. Śmiała się i patrzyła na mnie z wyższością. Nie mogłam dać jej tej satysfakcji. Wstałam, wyjęłam chusteczkę i wytarłam twarz. Uśmiechnęłam się do niej i ruszyłam do wyjścia. Nie dostałą tego czego chciała.
Z podniesioną głową weszłam do samochodu mojego chłopaka.
-Wow ! Mieliście bitwę na żarcie czy teraz jest moda na kluski we włosach i sos na dekolcie ? – zapytał.
- Taka wredna suka podłożyła mi nogę. Nie ważne. Pisałeś, że mnie gdzieś zabierasz. Więc gdzie jedziemy ?
-Zobaczysz- powiedział wyjmując makaron z moich włosów i wkładając go do buzi.
Z niecierpliwością czekałam na nasze miejsce docelowe.
-Zamknij oczy kochanie  - powiedział.
Zrobiłam to co kazał. Minuty dłużyły się a ja kręciłam się w fotelu.
Nagle Niall wysiadł. Nie było go chwilę więc otworzyłam oczy. Zobaczyłam , że stoimy przed sklepem z ubraniami.
-Co on tam robi ? –pomyślałam głośno.
Po chwili chłopak wyszedł ze sklepu i siadł obok mnie.
-Tam gdzie jedziemy nie będą miło patrzeć na człowieka całego w spaghetti. – powiedział wręczając mi torbę. – Otwórz skarbie ! – zachęcał mnie.
Otworzyłam i moim oczom ukazała się śliczna turkusowa sukienka. Wyjęłam ją i przytuliłam do siebie.
-Niall ona jest cudowna. – powiedziałam przytulając go.
-No to ubieraj i jedziemy !
Wyszłam z samochodu i ruszyłam do toalety umieszczonej w sklepie. Założyłam ją i obróciłam się kilka razy przed lustrem. Była cudowna.
Wsiadłam szybko do samochodu. Ruszyliśmy.
-Ej miałaś zamknąć oczy.
Zrobiłam to co mówił. Po chwili zatrzymaliśmy się. Niall wysiadł i otworzył drzwi po mojej stronie. Nadal miałam zamknięte oczy. Gdy ruszyłam z chłopakiem pod rękę poczułam zimny wiatr na mojej twarzy. Zatrzymaliśmy się.
-Otwórz oczy – szepnął mi na ucho.
Otworzyłam oczy i zatkało mnie. Moim oczom ukazał się cudowny widok. Staliśmy na klifie przy barierce. Wokół nas było mnóstwo par. Przed nami rozciągało się morze. Zielone wzgórza były po naszej lewej i prawie stronie. Było cudownie.
- I jak ? – zapytał Niall.
-Jest tu pięknie !  - powiedziałam.
Przytulił mnie od tyłu i położył głowę w zagłębieniu mojej szyi. Staliśmy my tak długo. Pary przychodziły i odchodziły a my staliśmy. Nagle poczuła, że robi mi się zimno. Niall wyczuł to i dał mi swoją bluzę. Było mi teraz ciepło ale czułam, że zaraz usnę. Było już ciemno.

Z punktu widzenia Niall’a

Staliśmy tak w ciszy. Nie musiała nic mówić. Było pięknie. Poczułem, że uginają jej się nogi. Usnęła.  Była tak zmęczona, że zasnęła na stojąco. Wziąłem ją na ręce i ruszyłem w stronę samochodu. Zanim położyłem ją na tylne siedzenie szepnąłem do jej ucha.
-Kocham cię moja księżniczko.
Chyba mnie usłyszała bo uśmiechnęła się i mocniej wtuliła w mój tors. Mogłem tak z nią trwać i nie ruszać się. Ale robiło mi się strasznie zimno.

_____________________________________________________________________________


I JAK WRAŻENIA ? PODOBA SIĘ ? CZYTASZ = KOMENTUJESZ

5 komentarzy:

  1. Jejku jak słodko awww *.* ,,Kocham cię moja księżniczko"Przypomniało mi się teraz jak Niall mówił, że jego księżniczka jest gdzieś w tłumie i musi na nią czekać. czytam i czekam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne ! Niall jst taki uroczy *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Niall'a ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Awww *.* nie moge doczekać się kolejnych :))

    OdpowiedzUsuń