środa, 1 maja 2013

V.



Kiedy go całowałam czułam, że odlatuję ! To było cudowne. Nagle oderwał się ode mnie.
-Wystarczy ci skarbie.
Zarumieniłam się i ruszyłam za nim do samochodu. Kiedy stanęliśmy na podjeździe mojego domu zaczął:
-Caroline słuchaj…
-Niall nie poczekaj to ja coś powiem. Przepraszam cię za moje zachowanie za to jaka byłam opryskliwa ale pomyśl jak ty byś się zachował ? Czułam się dziwnie to działo się za szybko i..
Zaczął mnie całować znowu czułam się jak  w niebie. Nagle rozległ się klakson.
-Aaa !-krzyknęłam.
-To był tylko klakson ale jak widać przywiódł twoją mamę. Chyba na dzisiaj koniec  Caroline.-powiedział z miną smutnego psiaka.
Dałam mu buzi w policzek, ponieważ na tyle mogłam sobie pozwolić . Chciałam wyjść kiedy poczułam jego rękę na moim ramieniu.
-Tak ?-odwróciłam się w jego stronę.
-Jest taka sprawa.- powiedział tym swoim seksownym głosem.
-Tak ? –spytałam podniecona naszą bliskością, dzieliły nas milimetry.
-Co z moją bluzką skarbie ?-szepnął z uśmiecham.
-Ty chamie !-wkurzona wysiadłam z samochodu i trzasnęłam drzwiami.
Odwróciłam się jeszcze i pokazałam mu język. On jeszcze miał czelność się szczerzyć .
-Hej córciu !
-Cześć !-powiedziałam wściekła.
-Jak było ?!
-No przecież wszystko widziałaś przez okna MAMO !- akcentowałam każde słowo.
Nie odezwała się już więc poszłam na górę i zrzuciłam z siebie ubrania . Usłyszałam otwierające się drzwi. Odwróciłam się i w drzwiach ujrzałam wyszczerzonego Horana patrzącego na mnie łapczywie. Szybko zakryłam się blisko leżącą narzutą.
-Co ty tu robisz Niall ?!-krzyknęłam piskliwie.
-Zapomniałaś torebki ale nie wiedziałem, że przynosząc ją będę miał takie korzyści !-poruszył brwiami.
-Jesteś okropny i dla twojej wiadomości nadal jestem obrażona i nie odzywam się do ciebie !-krzyknęłam i zamknęłam usta niewidzialnym kluczykiem i wyrzuciłam go.
-Okej tak się bawimy ! Skoro uważasz się za twardą to pogramy w grę.-uśmiechnął się szyderczo.
Zbliżył się do mnie i zaczął całować moją szyję. Później odszedł kilka kroków do tyłu i zerwał ze mnie narzutę.
-Osz ty !-krzyknęłam.
-Hahaha wygrałem !-skakał po pokoju.
-Ale to było nie fair !
-Gra to gra nikt nie mówił, że będzie fair.
Nagle podszedł do prześcieradła leżącego na ziemi podniósł je i okrył mnie nim. Przytulił mnie i dał buziaka w czubek głowy.
-Przepraszam to było w żartach wiesz ?-szepnął.
-Jest okej. Ale nie rób tak więcej proszę.
Do gardła podeszła mi gula. Nagle buchnęłam płaczem. Nie wiem dlaczego. Może to moje emocje z kilku dni skumulowały się. Nie wiem ale to było nie ważne kiedy byłam tak blisko Niall’a. Puścił mnie i znowu pocałował mój czubek głowy.
-Muszę iść Caroline. Jutro idziesz do szkoły tak ?
-Tak –odpowiedziałam.
-Ok. zawiozę cię będę o 7.30 na podjeździe.
-Jeszcze mój brat..
-Okej jego też zabierzemy !
Odwrócił się i wyszedł a ja zaczęłam skakać po łóżku. Miałam jakieś wahania nastroju przed chwilą płakałam w ramionach Niall’a Horana a teraz skaczę po łóżku ciesząc się jak mysz do sera.
Po kąpieli położyłam się do łóżka. Sprawdziłam telefon miałam 2 sms’y.
„Dobrej nocy Caroline xx”
„Wiesz chyba chłopaki się w tobie zadłużyli gadają tylko o tobie”
Uśmiechnęłam się sama do siebie i odpisałam.
„Hmm bosko całe 1D jest we mnie zadłużone…”
„Nawet nie żartuj tak ze mnie !”
Nie odpisywałam bo wiedziałam, że żaden z  chłopaków nie byłby ze mną. Nie mogłabym tego zrobić Niall’owi. Jeszcze może tego nie pokazuję ale kocham go. Co ja gadam przecież to pewne !
                                                                ***
Obudził mnie nagły dźwięk budzika .Z niechęcią otworzyłam oczy i wstałam. Weszłam do garderoby i wybrałam  granatową lekką spódniczkę i białą bluzkę na ramiączkach. Zbiegłam na dół mamy już nie było ale za to był Dany.
-Co u nas robił ten chłopak ?_spytał.
-Nie twoja sprawa mały ! Zbieraj śniadanie. Dzisiaj odwiezie nas Niall.
Gdy wyszłam z domu chłopak już tam stał. Przywitałam się z nim buziakiem w policzek. Miał ochotę na coś więcej ale nie przy moim bracie. W drodze do szkoły zaczął rozmowę z Dany’m. Pytał go o gry i komputery. Ja czułam się całkiem ciemna w tych tematach. Gdy pojechaliśmy pod szkołę młodego wysiadł i pobiegł w stronę drzwi.
-No wreszcie mogę cię przywitać jak się należy Caroline !-uśmiechnął się.
Dał mi dużego całusa w usta. Zaraz potem ruszył w kierunku mojej szkoły. Po chwili byliśmy na miejscu. Nialler wysiadł i otworzył mi drzwi. Wszystkie oczy były skierowane ku nam. Nagle podbiegła do nas duża grupa dziewczyn z mojej szkoły. Wszystkie śliniły się i tuliły do Niall’a. Zrobiło mi się przykro więc ruszyłam w stronę drzwi. Odwróciłam się jeszcze i zauważyłam jak Niall posyła mi smutny uśmiech. Skinęłam głowa i ruszyłam przed siebie.
-Ej Caroline ! Od kiedy do szkoły odwozi cię NIALL HORAN, powtarzam NIALL HORAN ?!- zapytała Carly robiąc wielkie oczy.
-Długa historia opowiem wam później.
Podeszłam do szafki  i wyjęłam potrzebne książki. Ruszyłam  w stronę klasy. Wyjęłam telefon by sprawdzić godzinę a tam aż 5 sms’ów.
„Co ty robisz z Niall’em w jednym samochodzie ?!  Lucy xx”
„Czy ja o czymś nie wiem ? Scott”
„Zaskakujesz mnie coraz bardziej ! Demi”
„Przepraszam ale rozumiesz mnie prawda ? Niall xx”
„Wow ty nie kłamałaś mówiąc, że z nim będziesz ! John xx”
John był to mój przyjaciel. Znaliśmy się dość długo i ufaliśmy sobie. Siedzieliśmy razem na wszystkich lekcjach. Na pierwszej lekcji czyli literaturze opowiedziałam mu o mojej historii z Niall’em. Reszta lekcji minęła normalnie. Na przerwie obiadowej wyszliśmy do parku przed szkołą. Siedliśmy na kocu i zaczęliśmy jeść śniadanie. Obydwoje opieraliśmy się o pień dużego drzewa. Położyłam głowę na jego ramieniu i powiedziałam:
-Pamiętasz jak rok temu siedzieliśmy tak i myśleliśmy co by było gdybyśmy  ich spotkali ? A teraz już wiem.
John coś mówił ale ja go nie słuchałam twardo patrzyłam przed siebie. Widziałam tam coś znajomego. Po chwili zobaczyłam samochód, w którym siedział zapłakany Niall. 
CO JA ZROBIŁAM ?! ON MNIE ŹLE ZROZUMIAŁ  ON MYŚLI, ŻE COŚ MNIE ŁĄCZY Z JOHN’EM !

3 komentarze: