Rzuciłem telefonem. Położyłem się na łóżku i patrzyłem tępo
w okno. Padał deszcz co było typowe dla tej pory roku. Była połowa września.
Gdy tak parzyłem nawet nie zauważyłem kiedy Caroline znalazła się w pokoju.
- Ile to już jesteś ? – zapytałem ciekawy.
-Wystarczająco żeby wiedzieć, że coś się wydarzyło. Do kogo
dzwoniłeś ? – zapytała.
-Nie ważne.
-Niall – powiedziała przeciągle.
-To była Sophy. Powiedziałem odwracając wzrok.
Podeszła i siadła obok mnie na łóżku. Pocałowałem ją.
Całowaliśmy się coraz czulej kiedy usłyszałem:
-Niall jest tak.... oh przepraszam – powiedział zdziwiony
Harry.
-Nie ma sprawy. Co się dzieje ?
-Lou czeka w samochodzie jedziemy do studia pamiętasz nie ?
-O cholera ! Poczekaj musimy się ogarnąć, zaraz schodzimy.
Kiwnął głową i zszedł zamykając za sobą drzwi. Kiedy
chciałem wstać Caroline złapała mnie za ręke.
-Niall obiecasz mi coś ? – zapytała zatroskana.
-Oczywiście. – powiedziałem.
-Dzisiaj wieczorem pojedziemy wszyscy się rozerwać do klubu.
Pojedziemy ? Obiecaj mi.
-No dobrze ale tylko
dla Ciebie- cmoknąłem ją w policzek.
Ubraliśmy się i zbiegliśmy na dół. Lou czekał już cały
czerwony ze złości.
-Przepraszamy – wydukała Caroline.
-Jesteśmy spóźnieni a jeszcze musimy pojechać po kawę.-
powiedział.
Nie odezwał się już nikt. Postanowiłem przerwać ciszę.
- Gdzie Liam ? – spytałem.
-Kiedy jeszcze spaliście pojechał do Dan. Mają razem
przyjechać do studia. O Caroline musimy cię z nią poznać ! – powiedział podekscytowany
Harry.
-Dobrze z chęcią. – powiedziała moja dziewczyna.
Droga minęła szybko tylko z krótkim przystankiem po kawę.
Pod studiem było pełno fanek więc zaparkowaliśmy na tyłach budynku. Szybko
wybiegliśmy z samochodu i ruszyliśmy pędem do drzwi.
- Boże ! Wy tak zawsze ? – zapytała zdyszana Carolne kiedy
byliśmy już w środku.
-Zazwyczaj. – powiedziałem równie zmęczony jak ona.
Z punktu widzenia Caroline.
Kiedy weszliśmy do studia nie było tam jeszcze Liam’a i
Dani. Było tam kilku gości. Jeden z nich to Paul jego poznałam od razu. Tych
dwóch poznałam po większym zastanowieniu był do Josh i Andy.
- Poznajcie to moja dziewczyna Caroline ! – powiedział radośnie
Niall.
-Miło poznać- powiedzieli chórem.
Po chwili ciszy odezwał się Paul.
-Liam i Danielle stoją w korku musimy poczekać więc
sidajcie. – wskazał kanapy.
Pomieszczenie było malutkie. Pomalowane na czerwono, były tu
3 małe kanapy i stolik. Przy jednej ze ścian do połowy przeszklonej stał sprzęt
i kilka foteli. Za szybą było 5 mikrofonów i słuchawki a ściany były obłożone
gąbką. Nagle do pokoju z hukiem weszli wreszcie ci na których czekaliśmy.
- Hej przepraszamy ale wiecie jak to jest w centrum Londynu
w sobotę- powiedział Liam ze skruchą.
-Nie ma sprawy. Wchodźcie już i nagrywajcie a dziewczynę
dadzą sobie radę prawda ? – spojrzał na nas Paul.
- Tak oczywiście ! – powiedziałyśmy zgodnie.
Pomachałam im tylko i zaraz ruszyłam w stronę dziewczyny.
Miło się uśmiechała. Muszę przyznać , że była dość wysoka ale miała cudowną
figurę. Jej włosy mnie zachwyciły.
-Jestem Danielle- powiedziała podając mi rękę.
- Miło mi jestem Caroline. – wydukałam ściskając jej rękę.
-Chodź oprowadzę cię po studiu bo będziemy spędzać tu dużo
czasu ! – powiedziała śmiejąc się.
-No dobra.
Ruszyłyśmy wąskim korytarzem pełnym drzwi. Domyślam się, że
były tam inne gwiazdy. Nagle doszłyśmy do szklanej ściany. Spojrzałam za nią i
otworzyłam szeroko oczy. Zobaczyłam tłum dziewczyn. Było ich mnóstwo. Nie były
to tylko directioners ale widziałam również mixers i spory tłum sherenators.
-O kurde ! – złapałam się za twarz.
-To jeszcze nic czasami jest ich więcej. Ale chodźmy dalej.
Ruszyłyśmy innym korytarzem tym razem był on krótki i
zakańczał się małą kawiarenką.
-Tutaj wrócimy później a teraz ci kogoś przedstawię. –
powiedziała z uśmiechem.
Weszłyśmy do pokoju, który wyglądał identycznie jak studio
chłopaków. Tylko zamiast zdjęć 1D wisiały tam zdjęcia 4 dziewczyn. Tak to było
Little Mix. Spojrzałam za szybę i zobaczyłam je. Przerwały śpiew kiedy Dan
pomachała. Wyszły i wszystkie przytuliły się z dziewczyną obok mnie.
-Cześć jestem Leigh-Ann - przedstawiła się pierwsza.
-To jest Jesy, Jade i Perrie – dokończyła Danielle.
-Miło mi jestem Caroline.
-Wiesz Perrie ty idź i tak już skończyłyśmy. – powiedziała Jesy.
Pożegnały się z nami. Wyszłyśmy i ruszyłyśmy w stronę
kawiarenki. Zajęłyśmy stolik i zamówiłyśmy kawy i lody.
-Ile masz lat Caroline ? – zapytała Perrie.
-Mam 18 lat.
-Bardzo nam miło, że dołączyłaś do naszej 3. O właśnie gdzie
Eleanor ? – zapytała Danielle.
-Zaraz ma tu być. Nie mogła znaleźć taksówki. O widzisz już
idzie.
-Cześć ! – krzyknęła wysoka dziewczyna biegnąc w naszą
stronę.
Przytuliła nas wszystkie i przedstawiła się. Powiedziałam
jak mam na imię i znowu się uściskałyśmy.
-Aww nasz Niall znalazł wreszcie swoją księżniczkę, której
szukał.
Siedziałyśmy przy stoliku i gadałyśmy o wszystkim. Nagle
podeszła do nas jakaś dziewczyna. Pezz, El i Dani zbladły.
- Co ty tu robisz ?! – zapytały wściekle.
-Przyszłam poznać dziewczynę naszego Niall’a- powiedziała dołączając
do tego sztuczny uśmiech.
-Jestem Caroline. – wstałam i podałam rękę.
-Ja jestem Sophy.
Moje nogi zrobiły się jak z
waty. Co ona robi w studiu nagrań gdzie nagrywa Niall ?! Co ona do
cholery tu robi ?!
________________________________________________________________________________
PRZEPRASZAM ŻE TAK DŁUGO ! I JAK SIĘ PODOBA ? CZYTASZ=KOMENTUJESZ !
SUPER !!!!!!!!!!!!! kocham kocham kocham twojego bloga <3
OdpowiedzUsuńBędzie się działo widzę... Ciekawie się zapowiada ! Świetna robota ♥
OdpowiedzUsuńSuuuuuuuuuuuuuper- @gitara17899
OdpowiedzUsuńO Boziu! Niech się pobiją hahah Czytam i czekam <3 @MochOsw
OdpowiedzUsuń