Nadchodziła godzina mojego spotkania z Caroline.Ubrałem się elegancko i zszedłem na dół.Chłopaki oglądali telewizję.Stanąłem pomiędzy nimi a ekranem.
-Eej Horan nie jesteś przezroczyszty ! -wrzeszczał Lou.
-I jak wyglądam ?-obróciłem się.
-Świetnie ale spadaj już.-bulwersował się boobear.
-Okej zmywam się ale zaraz przyjadę z Caroline, macie być mili okej ?-powiedziałem.
-Co ?! Teraz to mówisz ? Wyglądam okropnie ugh i moje loki-krzyczał Hazza krążąc nerwowo po pokoju.
-Macie 30 miunt żeby ogarnąć dom i siebie !-krzyknąłem wychodząc.
-Zobaczysz Horan też cię kiedyś wpakujemy w takie gówno !-krzyczeli.
Miałem to gdzieś.Jechałem w ciszy kiedy zadzwonił mój telefon. Była to Caroline.
-Taak ?-zapytałem.
-Jedziesz już ? Mamy problem.
-Jestem już nie daleko a co ?-zapytałem.
Oblała mnie fala gorąca. A co jak odmówi spotkanie ?!
-Nie wiem, którą sukienkę założyć.
Ulżyło mi.
-Jestem już pod twoim domem czekaj.
Zapukałem.Otworzyła mi jej mama.Wpuściła mnie a ja pobiegłem do pokoju Caroline.Zastałem ją stojącą nad kilkoma sukienkami.
-Co ja mam zrobić Niall ?-spytała załamana.
Uśmiechnąłem się.
-Ta w kwiatki jest cudowna-odpowiedziałem zgodnie z prawdą.
-Ok to już ubieram czekaj.
Gdy wyszła gotowa zatkało mnie.Wyglądała obłędnie.Długie nogi czarne szpilki i krótka sukienka bez ramiączek.Jej włosy opadały kaskadami na ramiona. Przyłapała mnie na tym jak skanowałem ją wzrokiem.
-Chodźmy już-rzuciłem skrępowany.
Po chwili byliśmy pod naszym domem.Wyczuwałem, że denerwuję się.
-Idziemy-powiedziałem uśmiechając się.
-Jesteś pewien ?-zapytała.
Nie odpowiedziałem.Wysiadłem otworzyłem drzwi z jej strony złapałem ją w tali i wysadziłem z samochodu.
-Jak nigdy.-powiedziałem trzymając ją w górze.
Zanim się zorientowałem staliśmy w naszym korytarzu.Było cicho za cicho jak na dom pełen chłopaków.
-Jesteśmy !-krzyknąłem.
W momencie zjawiło się dwóch chłopaków.
-Gdzie Liam i Harry ?-zapytałem zdezorientowany.
-Bo wiesz Harry się wkurzył i siedzi w łazience a Liam go przekonuję żeby wyszedł.
Zagotowało się we mnie. Wszystko szło nie po mojej myśli !
-A czemu tam siedzi ?-nieśmiało zapytała Caroline.
-Jak Niall wyszedł Harry zaczął krzyczeć, że jego włosy są beznadziejne.No to wzięliśmy butelke wody i wylaliśmy mu na głowę.
-Zaprowadzisz mnie tam Niall ?-zapytała.
Ruszyłem w stronę miejsca gdzie siedział Hazza.Caroline za mną.
-Harry wyjdź proszę. Coś poradzimy okej ?-zapytała łagodnie.
Ku zdziwieniu wszystkich Hazza wyszedł i przedstawił się Caroline. Dziewczyna podała rękę wszystkim chłopakom. Lou stwierdził, że powinniśmy zejść na dół coś porobić.Wymyślił karaoke. Zayn zaśpiewał Barbie Girl. Póżniej ja śpiewałem Gangam Style.Cały czas przyglądałem się Caroline. Bawiła się świetnie.Gdy przyszedł czas na jej kolej chwyciłem gitarę i zacząłem grać Little Things.Oczywiście znała to. Kiedy z jej ust wypłynęły pierwsze słowa oniemiałem. To było cudowne.Po tym jak skończyła spojrzałem na zegar.
-Kurde Caroline spóźniliśmy się na kolacje.
-To nic. Bawiłam się świetnie. Ale czy możesz mnie odwieźć ?-zapytała.
-Oczywiście chodź.
Pożegnaliśmy się z chłopakami i wyszliśmy.Gwałtownie zatrzymałem się i przyciągnąłem bliżej mnie dziewczynę.
-Nie dostanę kawą ?-wyszeptałem rozbawiony.
-Nie.-szepnęła.
Zbliżyłem swoje usta do jej i namiętnie pocałowałem.Oddała mój pocałunek.
_____________________________________________________________________________
NO TO MAMY ! CZYTASZ=KOMENTUJESZ. MOJE SŁOWA TUTAJ SĄ CHYBA ZBĘDNE.
JAK MACIE PYTANIE PYTAJCIE MNIE NA TWITTERZE @Niallerowa_
BOŻE ! Awwww ! Oni się pocałowali ♥
OdpowiedzUsuńAwwwwww *.*
OdpowiedzUsuńKocham, kocham, kocham <3 :) świetne:)
OdpowiedzUsuńAaaaaaaa pocałowali się!!!!! Aaaaaaaa
OdpowiedzUsuń