Ze snu wyrwało mnie pukanie do drzwi. Przeciągnęłam się i
zobaczyłam, że mojego chłopaka już nie ma.
-Proszę ! – krzyknęłam siadając.
Do mojego pokoju weszła Danielle trzymająca tort z świeczką a
za nią podążali wszyscy domownicy. Śpiewali głośno Happy Birthday. Chłopaki jak
zwykle dodali swoje 3 grosze wykańczając piosenkę po swojemu. Z moich oczu
popłynęły łzy szczęścia. Wszyscy usiedli na łóżku i kazali mi zdmuchnąć
świeczkę .
-Wszystkiego najlepszego ! – powiedziała Dan przytulając
mnie.
El, Perrie i chłopaki zrobili to samo.
-Dziękuję wam ! – powiedziałam ocierając łzy.
Wszyscy wyszli zostawiając mnie żebym mogła się ubrać.
Założyłam jensy, zwykły t-shirt, koszulę w kratę i trampki. Pomalowałam się i
wyszłam z pokoju. Zeszłam do kuchni i zobaczyłam jak wszyscy siedzą i zajadają
tort. Eleanor wręczyła mi talerzyk.
-Zaraz wychodzimy ! – powiedziała podekscytowana dziewczyna.
-Gdzie ? – spytałam zdziwiona.
-Na zakupy !
-Za co ? Nie mam pieniędzy. Mam w domu swoją kartę.
-Dziś masz urodziny ! I ja ci dam pieniądze. To będzie
prezent od mnie. –powiedział Niall przytulając mnie od tyłu.
-Nie ma mowy ! Nie będziesz mi dawał pieniędzy.
-Oj weź ! Dziś chcesz się kłócić ! Weźmiesz je albo cię
zmuszę !
-Dobrze ale nigdy więcej ! Nie chcę być na twoim utrzymaniu
Niall powiedziałam surowo na niego
patrząc.
Porozmawialiśmy jeszcze chwilę i chłopcy ogłosili, że muszą
iść. My też postanowiłyśmy zbierać się już na zakupy. Założyłam kurtkę, czapkę i
wyszłyśmy. Świeciło słońce ale wiał zimny wiatr. Ochroniarz szedł za nami
pilnując nas. Postanowiłyśmy wsiąść do metra. Tak dawno tego nie robiłam.
Colin-tak miał na imię ochroniarz- nie spuszczał z nas oka. Wysiadłyśmy na
ulicy mody. Mnóstwo sklepów i galerii. Patrzyłam na wystawy. Wiedziałam, że
mnie na to stać ale nie chciałam wydawać pieniędzy Niall’a. Nagle wszystkie
zatrzymałyśmy się przyglądając się wystawie. Colin pisał smsa i uderzył w nas.
Wbiegłyśmy do sklepu.
-Dzień dobry ta dziewczyna chciała kupić tą sukienkę z
wystawy !- powiedziała Perrie opierając
się o ladę.
Spojrzałam na nią wielkimi oczami . Sprzedawczyni szybko
przyniosła sukienkę.
-No idź ją przymierz ! –pośpieszały mnie.
Wzięłam ją i poszłam. Była cudowna. Była w odcieniu
pudrowego różu, bez ramiączek, przed kolana. Zwiewny materiał leżał na mnie
idealnie, ale nie chciałam jej kupować. Nagle do mojej przymierzalni wparowały
dziewczyny.
-I co ? Bierzesz ją co nie ? – dopytywały.
-Nie chyba nie. – powiedziałam zakładając swoje ubrania.
-Ty oszalałaś ! – powiedziała Dan wyrywając mi ją.
Pobiegła szybko do kasy i dała sukienkę kasjerce. Skasowała
ją i zapakowała w wielką torbę. Zrobiłyśmy jeszcze zdjęcie z pracownicami
butiku i wyszłyśmy. Weszłyśmy do następnego sklepu. Teraz przymierzałyśmy wszystko
co wpadło nam w oko. Kupiłam kilka par spodni i eleganckich koszul. Dziewczyny
kupiły dużo więcej niż ja. Około 15 poszłyśmy napić się kawy i zjeść coś.
Siedziałyśmy tam chwilę i gadałyśmy z Colin’em. Zrobiłyśmy jeszcze zdjęcia z
fankami i pojechałyśmy tym razem samochodem do domu. Kiedy weszłyśmy nie było
nikogo.
-Dziwne. A która jest godzina ? – spytałam siadając w
kuchni.
-Około 18. O kurde ubieramy się ! – powiedziała Perrie
biegnąc do salonu.
Pobiegłam za nią.
-Ale po co ?
-Zobaczysz ! Zakładaj tą sukienkę a ja cię pomaluję –
powiedziała stanowczo dziewczyna.
Ubrałam sukienkę Pezz uczesała mnie a Dan pomalowała.
Wyglądałam ładnie. Muszę to przyznać. Ale było mi przykro, że Niall’a ze mną
nie ma. Dziewczyny też założyły sukienki. Wyszłyśmy i wsiadłyśmy do samochodu.
Zatrzymał się przed jakimś klubem.
-Trzeba się zabawić ! – krzyknęła Perrie.
-Ale gdzie chłopaki ? – spytałam.
-Są zajęci. Będą jutro.- powiedziała El ciągnąc mnie w stronę
wejścia.
Kiedy weszłyśmy było całkiem ciemno i cicho.
-Co jest ? – spytałam.
Na odpowiedź nie czekałam długo. Światło zapaliło się a wszyscy
krzyknęli
-Niespodzianka !
Niall szybko podbiegł do mnie i przytulił mnie. Wręczył mi
mały pakunek. Rozpakowałam go i otworzyłam. Był tam złoty naszyjnik z serduszkiem
na, którym był napis „Na zawsze.Niall”
-Patrz mam taki sam ! – powiedział pokazując mi swój.
-Dziękuję ci ! – powiedziałam rzucając się na niego.
-Inni też mają
prezenty.
Podeszła do nas Perrie i Zayn. Wręczyli mi książkę mojej
ulubionej autorki z autografem. Później podeszła Dan i Liam. Dostałam od nich
płytę Justin’a z dedykacją. Podziękowałam im. Za chwilę przy mnie pojawili się
El i Lou.
-A nasz prezent przyjdzie sam ! –powiedział Lou.
Nagle podbiegł do nas malutki śliczny piesek. Wzięłam go na
ręcę. Przytuliłam chłopaka a później dziewczynę. Podeszli do mnie znajomi ze
szkoły z różnymi drobiazgami. Perfumy, ubrania i biżuteria. Nie spodziewałam
się. Niall gdzieś zniknął. Odpowiedź znalazłam na scenie. Siedział tam z
gitarą. Sam. Zaczął grać a ja poczułam się jak we śnie. Grał dla mnie Little
Things. To była najpiękniejsza chwila mojego życia. Czułam się jedyna pośród
tylu ludzi. To dla mnie śpiewał.
_____________________________________________________________________________________
KRÓTKI PONIEWAŻ MIAŁO BYĆ 10 A NIE 7 :C ALE PROSZONO MNIE WIĘC DODAŁAM. TYM RAZEM BŁAGAM WAS O TE 10 TO NAJLEPSZA MOTYWACJA DZIEWCZYNY ♥
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Oj, niepoprawne zapisujesz dialogi, ale to nic :D Nauczysz się.
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze innych rozdziałów, ale ten jest niezły. Chętnie przeczytam więcej.
luvmyleighanne xx
A jak mam je zapisywać ?
UsuńŚwietny rozdział.Już się nie mogę doczekać nastpnego :)
OdpowiedzUsuńswietne<3<3 czekan na nastepny <3<3<3<3<3<3 @VictoriaLokk
OdpowiedzUsuńA co Hazza dał jej na prezent ? : )
OdpowiedzUsuńKurczę, proszę dodaj następny plisss !!! To jest świetne ♥
super rozdział , czekam na następny
OdpowiedzUsuńSuper, czekam na ciąg dalszy Horanek_xo ;)
OdpowiedzUsuńAwwwwww słodkie *.*
OdpowiedzUsuńKoooocham <3 Cudowne ! Czekam na nn ^.^
OdpowiedzUsuńCUDOWNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KIEDY NASTĘPNY????
OdpowiedzUsuńPiękne... czekam na następny.. oby był szybko<3
OdpowiedzUsuńAwwwww !!!! Czekam na następny <33 Oby szybko ;**
OdpowiedzUsuńŚwietny roździał. Czekam na jakiś nieoczekiwany zwrot akcji <33
OdpowiedzUsuńCudooowne ! *___*
OdpowiedzUsuń